Autor: Jan Strządała
26,00 zł
Na stanie
„Milczenie” Jana Strządały to liryczna opowieść o świecie rozdwojonym: między słowem a niedopowiedzeniem, ruinami pandemii a uparcie odradzającym się światłem. Podmiot liryczny to wędrowiec, poruszający się po pustych ulicach, po ogrodach płonących wiosennym świtem, zadaje pytanie o granice tego, co można nazwać, i o wagę tego, co pozostaje ukryte. Stawką jest tu nie fabuła, lecz wewnętrzny dramat: milczenie rodzi się z mowy tak, jak obecność wyrasta z nieobecności, a obie sfery – zewnętrzna i intymna – pozostają ze sobą nierozerwalnie sprzęgnięte.
Strządała proponuje poezję kontemplacyjną o wyraźnym, „archeologicznym” geście: wiersz staje się wykopaliskiem, w którym poeta, próbując dotrzeć do pierwotnego arche, powtarza akt kosmogonii. Ascetyczna fraza obnaża kolejne warstwy sensu, prowadząc od konkretnych obrazów ku niewidzialnemu eidos świata. Stale towarzyszy temu oscylacja między Normą Dnia a Pasją Nocy, sacrum a profanum, nadzieją a jungowskim cieniem. Tomik stawia czytelnikowi zasadnicze pytanie: jak nazwać tajemnicę, nie odbierając jej mocy? Podsuwając mapę „wewnętrznego kosmosu”, poeta zachęca do odkrywania własnych stref milczenia, skłania do refleksji nad rolą języka.
Tom nastrojowych wierszy poety, wzbogacony reprodukcjami niesamowitych akwafort Jana Szmatlocha – profesora katowickiej Akademii Sztuk Pięknych.
Poezja Jana Strządały stoi po stronie wartości. Autor od wielu lat koncentruje się na tym, co dla niego, dla innych, rzec można: dla wszystkich, najistotniejsze – na prawdach moralnych, zagadnieniach elementarnych. Jest w swoich dążeniach niezwykle konsekwentny. Przygląda się światu, odwiedzanym miejscom, obecnym w nich ludziom, przede wszystkim jednak naturze. W jej cieniu czuje się najlepiej – odpoczywa, oddycha pełną piersią, wzrusza się, rozmyśla, nasłuchuje ciszy, poszukuje Absolutu, próbuje dotknąć spraw transcendencji. Zwracając uwagę na szczegóły codzienności, zachwycając się dziełem stworzenia, dostrzega, że najwięcej wydarza się i jest ukryte w milczeniu. Ma ono swój potencjał – unieważnia dotychczasową rzeczywistość, tworzy dystans, aby móc zobaczyć jej inną perspektywę, doświadczyć więcej, otworzyć się na „nowe”. Poezja ta, chociaż unika erudycyjnych adnotacji, wyraża podziw dla klasycystycznych podstaw naszej kultury.Katarzyna Niesporek
Publikacja wydana w serii Ut Pictura Bibliotheca (tom 11).
Publikacja powstała dzięki wsparciu finansowemu Instytutu Literatury w ramach Tarczy dla literatów.
Jan Strządała w swoim najnowszym tomiku pod tytułem „Milczenie” dokonuje swoistej wiwisekcji dialektyki poetyckiej mowy i milczenia. Ten trop interpretacyjny odsyła rzecz jasna do Norwidowej poetyki przemilczenia, od której znacznie się jednak różni. Strządale nie chodzi jedynie o samą filozofię milczenia – czym ono jest, jakie są jego motywacje, do czego w efekcie prowadzi – ale o to, co można nazwać aktualiami czy też okolicznościami owego milczenia, czyli cały, rozkwitający przyrodą i życiem, zewnętrzny świat. Zewnętrzny świat przyrody u Strządały jest jednak jednocześnie wewnętrznym kosmosem duszy (…)
Poezję Strządały określiłbym jako silnie nacechowaną milczeniem, uwewnętrznieniem swoich przeżyć oraz tropieniem w świecie śladów niewidzialnego. W związku z tym poezję Strządały można określić mianem apofatycznej oraz gnostycznej. Apofatyczną, bo więcej o danych zjawiskach nie mówi, niż mówi (a najsilniej milczy o Bogu), natomiast gnostyczną – ponieważ usilnie chce różne zjawiska poznawać, nazywać, określać, za pomocą specjalnie na tę okazję skonstruowanego poetyckiego języka filozoficznego.
Michał Piętniewicz, „Nowy napis”
Autor: Dorota Szatters
plac Rady Europy 1
40-021 Katowice
centrala: +48 32 20 83 887
e-mail: wydawnictwo@bs.katowice.pl
© 2025