Autor: Lesław Nowara
26,00 zł
Na stanie
„Przed nami jeszcze potop” to tom poezji, który w metaforyczny sposób opowiada o współczesnym świecie zmagającym się z chaosem, niepewnością i moralnymi dylematami. Książka składa się z czterech części, odnoszących się do ważnych etapów i obszarów doświadczenia autora: dzieciństwa w rodzinnych Gliwicach, wojny w Ukrainie, relacji z bliskimi oraz miłości. Nowara snuje refleksje zakorzenione w doświadczeniu Górnego Śląska i transformacyjnej rzeczywistości ostatnich dekad. Bohaterem tej książki nie jest jednostka, lecz zbiorowość – społeczeństwo, które dryfuje między pamięcią a zapomnieniem, między obietnicą zmiany a jej niedopełnieniem.
Głównym tematem jest kondycja człowieka w obliczu przemian. Motyw „potopu” pojawia się tu nie tylko jako aluzja historyczna, lecz przede wszystkim jako metafora nadchodzących kryzysów – społecznych, tożsamościowych, cywilizacyjnych. Nowara operuje głęboką metaforą, ironią, czarnym humorem i językiem, który wydobywa z pojedynczych ludzkich historii to, co ciemne, wyparte i bolesne. Tworzy atmosferę niepokoju, ale i nadziei na odrodzenie. „Przed nami jeszcze potop” zmusza czytelnika do zadania sobie pytań o odpowiedzialność za świat, relacje międzyludzkie i własne miejsce w chaosie współczesności.
Książka ilustrowana jest obrazami Michała Cygana, artysty inspirującego się architekturą i ludźmi, kreującego w pracach intymny świat swej wyobraźni, na który niemały wpływ wywierają śląskie krajobrazy.
Przemieszanie rejestrów. To przychodzi mi na pierwszą myśl. Wszak znamy autora jako klasycyzującego z przymrużeniem oka. A tu nagle robi się poważnie. Od poetyki „korzennej” po konfesyjną, z zawsze zaznaczonym szwem ironii, która nie przeszkadza szczerości. Otrzymujemy cztery opowieści (tylko formalnie, naprawdę jest ich przecież więcej). Opowieści są zatem szczere i nieszczere (w najlepszym znaczeniu). Są wciągające jak serial i trafiające w sedno jak teledysk.Marta Podgórnik
Publikacja wydana w serii Ut Pictura Bibliotheca (tom 25).
Dofinansowano ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach zadania „Program wsparcia współczesnej literatury niekomercyjnej przez Instytut Literatury”.
Kolejna część tomu jest odpowiedzią dorosłego poety na wojnę, która miażdży Ukrainę. (…) To wydarzenia, które odcisnęły pieczęć na „naszych czasach” i twórcy – jak wrażliwe sejsmografy – zareagowali w sobie właściwy sposób na grozę jaką niesie ze sobą przemoc, ból, poniżenie, strach. (…)
„Przed nami jeszcze potop” – to kolejna z części, a jednocześnie tytuł całego tomu. (…) Poeta, lubi bawić się słowem, wykorzystuje wieloznaczności, nie stroni od ironii i czarnego humoru. Wiersze przesycone wodą, deszczem i wiatrem zapowiadają nadchodzącą katastrofę. (…)
„Druga połowa” to wiersze miłosne. Rozważania na temat wspólnoty dwojga, rozdzielanie dni na sekundy, by przyjrzeć im się z bliska, wniknąć nie tylko w umysł i ciało, ale także w zapach i cień. To utwory bardzo intymne, osobiste.
Fragmenty recenzji z fanpage’a „Marta – kot na książki”
Punktem wspólnym liryków z tego poetyckiego rozdziału jest przede wszystkim nastrój – gęsty, ciężki, mroczny. Tu tajemnica i niepokój są przewodnikami. Podmiot odbywa tu swoją intymną wędrówkę – wspomina przeszłość, wpisując ją w poszczególne krajobrazy. W opowieści podmiotu wyczuwamy jakąś pierwotną potrzebę opowieści. Wcale nie chodzi mu o analizy, o konstruowanie mitu. To raczej chęć odmalowania wyrytego gdzieś pod powiekami obrazu, wierne odzwierciedlenie tego, co siedzi w magazynach pamięci. Ale i to do czasu…
Kinga Młynarska, dajprzeczytac.blogspot.com
Lesław Nowara w tomie „Przed nami jeszcze potop” wyznaje, w wierszu pod takim samym tytułem, że „wypatruje tonących”. I jest gotów podać im rękę, ale – jak to jest w jego zwyczaju – robi to czasem ironicznie, trzymając w niej zaostrzoną brzytwę. Ironia dotyka samego piszącego, bo i on tonie, ciągnięty na dno przez tych, którzy już na nie poszli.
Barbara Gruszka-Zych, „Gość Niedzielny”
Liryka autora „Przed nami jeszcze potop” odbija szczególny namysł nad rzeczywistością, która przedstawia się jako rezerwuar wydarzeń mających swoje drugie dno. Nowara operuje głęboką metaforą, wydobywając z pokładów bytu wypieraną przez współczesnego człowieka myśl o zagrożeniu, jakie czyha na jego substancję duchową.
Tomasz Pyzik, „Topos”
Obco brzmiące melodie nazw, głoski, które kaleczą gardło, niepokojące wyobraźnię przedstawienia miasta i współżyjącej z nim w jakiejś potwornej symbiozie przyrody, zgadzające się z tym czarne tła obrazów Michała Cygana, przypominają w nowym tomie o Nowarze jako poecie wyjątkowo oryginalnym. Poecie odcinającym się dotąd wyraźnie od innych współczesnych autorów. Poecie równym w języku wybitnemu egzorcyście, od lat odprawiającym swój rytuał nad życiem nawiedzonym demoniczną przeszłością. Wywołującym to, co ciemniejsze z wielu pojedynczych ludzkich historii.
Kamila Dzika-Jurek, „Nowe Książki”
Autor: Dorota Szatters