Żarliwa elegia

Autor: Peter Gizzi

Przekład: Kacper Bartczak

Data wydania:

9.10.2025

ISBN:

978-83-68453-15-7

Liczba stron:

72

Format:

160 × 210 mm

26,00 

Na stanie

„Żarliwa elegia” Petera Gizzi’ego (oryg. „Fierce Elegy”) to poruszający zbiór 16 wierszy, w których amerykański poeta mierzy się z doświadczeniem choroby i utraty bliskich. Głównym bohaterem jest liryczne „ja”, próbujące nadać sens własnej niekompletności w obliczu rozpadającego się porządku natury, języka i historii. Wiersze rozgrywają się na granicy między żałobą a pragnieniem życia, tworząc przestrzeń, w której utrata i miłość, śmierć i światło wzajemnie się przenikają. Radość i smutek splatają się tutaj w złożony ekosystem, przypominając, że elegia od wieków była nie tylko lamentem, lecz także dziełem miłości.

Tom jest świadectwem wyjątkowego momentu w biografii autora: w 2021 roku u Gizzi’ego zdiagnozowano rzadką chorobę krwi. Pisane z niespotykaną wcześniej intensywnością wiersze te stanowią odpowiedź na zbliżającą się śmierć i dekadę strat – rodziny, przyjaciół, wspólnoty. Autor wychodzi naprzeciw postaciom, które powracają z krainy ciemności, oznajmiając, że śmierć nie jest końcem, lecz doświadczeniem kształtującym życie. Gatunkowo to poezja elegijna, Gizzi definiuje ją jako formę, która może przemienić złamane serce w okrutnym świecie w okrutne serce w złamanym świecie – gdzie „okrucieństwo” nie oznacza twardości, lecz odwagę, czułość i otwarcie na to, co przekracza jednostkowe doświadczenie.

Jego poezja ma moc przetłumaczenia obrazów życia z języka ciemności w tajemnicze języki światła. Struktura tomiku ma charakter otwarty: zamiast linearnie rozwiniętej narracji, otrzymujemy sieć rezonujących ze sobą obrazów i głosów, które tworzą wielowarstwową elegię o współczesnym wymiarze. „Żarliwa elegia” zadaje trudne pytania: jak żyć z brakiem, czy utrata może stać się źródłem twórczej energii i czy w świecie bez Boga wciąż istnieje przestrzeń dla duchowego przeżycia. Język Gizziego jest celny, zmysłowy, zarazem surowy i muzyczny – otwiera czytelnika na współuczestnictwo, jakby zapraszał do wspólnego kształtowania sensu. To poezja, która zamiast koić, pozwala wytrwać: w bólu, tęsknocie, ale i w świetle, jakie rodzi się z samego aktu śpiewu.

Poeta i tłumacz, Kacper Bartczak, nadał polskiemu wydaniu wyjątkową gęstość i rytmiczną pulsację. Doskonale wyczuł eksperymentalną naturę języka Gizzi’ego – zwłaszcza jego frazy, które nie komunikują treści wprost, ale wymykają się dosłowności, sugerują sens poprzez niedopowiedzenie, aluzję. Przekład Bartczaka wzmacnia cielesność i materialność frazy, a zarazem podtrzymuje aurę tajemnicy i transcendencji, dzięki czemu czytelnik dostaje tekst jednocześnie wierny i autonomiczny – żywy w obu językach.

Peter Gizzi jest laureatem międzynarodowych nagród: T.S. Eliot Prize (2024) oraz Massachusetts Book Awards 2024.


Te wiersze to elegie. Albo to wiersze o tym, jak to jest być rozdartym i dryfować swobodnie. Pochodzą z bardzo starego miejsca, gdzie smutek i piękno nakładają się na siebie. Lektura Gizziego przyprawia o doświadczenie śmierci. Ale jest tu też ekstaza, niemal religijna, chociaż nie widać żadnego Boga. Jak gdyby poeta przestał cokolwiek kontrolować, a jednocześnie znajdował idealną równowagę, wewnątrz głosu, który go niesie. Jeśli ktoś wam powie, że liryka umarła, dajcie mu Gizziego.

Rae Armantrout

„Ja to ktoś inny”, pisał Rimbaud. „«Ja» to ta rana” – odpowiada Gizzi. Tutaj, w agonistycznie rozedrganym, poprzecinanym traumatycznymi uskokami, ufundowanym na braku, euforycznie żałobnym podmiocie, w jego łączącym materię i ducha przeżyciu, lokuje się źródło sensów, poza podziałem na umysł i naturę. Tu rodzi się urągający śmierci samo-się-stwarzający śpiew.

Kacper Bartczak, z Posłowia



Dowiedz się więcej o autorze.

Publikacja wydana w serii Ut Pictura Bibliotheca (tom 43).

A breathtaking book-length sequence in which each line or sentence, often paratactic, non-hierarchical, could be a poem in its own right. As if wordings had been gifted to him out of the ether, one-liners, two-liners coalesce into love lyrics, or a thought enters his head which, step by step, he unravels until a nucleus is reached and pierced.

(Zapierająca dech w piersiach, długa na całą książkę sekwencja, w której każdy wers lub zdanie, często parataktyczne i niehierarchiczne, mogłoby być osobnym wierszem. Jakby słowa zostały mu podarowane z eteru, jedno-, dwuwersowe teksty łączą się w wiersze miłosne, a w głowie pojawia się myśl, którą krok po kroku rozwija, aż dotrze do jądra i przebije się przez nie.)

Hannah Sullivan, jurorka Nagrody T.S. Eliota

Lyrics of resignation are juxtaposed with ecstatic lines that reimagine silence as “conversations with the dead”. Spare and raked of impurities, these poems reside in an airy purgatory of the soul.

(Teksty rezygnacji zestawione są z ekstatycznymi wersami, które na nowo wyobrażają ciszę jako „rozmowy ze zmarłymi”. Oszczędne i pozbawione nieczystości, te wiersze spoczywają w przewiewnym czyśćcu duszy.)

Oluwaseun Olayiwola, „The Guardian”

His best poems exist on a different plane, as if he has achieved and is writing from a transcendent vantage most of us only strive for.

(Jego najlepsze wiersze istnieją na innej płaszczyźnie, jakby osiągnął i pisał z transcendentnej perspektywy, do której większość z nas jedynie dąży.)

Amanda Petrusich, „The New Yorker”

Publikacje autora

Aktualnie autor nie posiada innych publikacji

Podobne produkty

Autor: Joanna Lewandowska

20,00 

Autor: Wojciech Brzoska

26,00 

Autor: Krzysztof Muszyński

26,00 

Autor: Michał Muszalik

26,00 

Przejdź do treści Kliknij by odsłuchać zaznaczony tekst!