Autor: Agata Chyłek
26,00 zł
Na stanie
„Awatary” Agaty Chyłek to zbiór poetyckich próz, które tętnią nowoczesnością dzięki niezwykle oryginalnemu językowi. Autorka odważnie eksperymentuje ze słowem. Historie rozgrywają się na tle znanej sobie topografii rodzinnego miasta. Przenikają je również rodzinne legendy, które przywołują minione czasy, jak choćby wspomnienie teściowej i jej wędrówki „wzdłuż drutów kolczastych obozu koncentracyjnego”, kiedy za myśl o pomocy uwięzionym otrzymała mocne uderzenie w policzek od matki, a „Smak krwi mieszał się z wrzaskiem: – Zapamiętaj na zawsze, że ten chleb może kosztować twoje i moje życie!”. Lekcje moralności wciąż rezonują w kolejnych pokoleniach.
Ta intymna, rodzinna opowieść, którą Agata Chyłek snuje w zbiorze poetyckim, sprawia wrażenie wewnętrznego dialogu. „Awatary” są opowieścią o samotności, kobiecości i jej braku, o zgodzie na dziecięcą radość i nieuchronnych przeciwieństwach emocji, jakie niesie dorosłość. To książka o poszukiwaniu siebie wśród zakamarków miasta, rodzinnych tajemnic, wspomnień, kolorów i smaków, o odkrywaniu spełnienia pośród nieustannie zmieniających się tożsamości.
Tomik ilustrowany jest obrazami autorki.
Po lekturze wstrząsających i bolesnych wierszy z tomu „Piołun” nie ma się co łudzić, że w kolejnych książkach Agaty Chyłek (Cichy) może być łatwiej. Słusznie. I tym razem dostajemy opis świata, w którym nie żyje się przyjemnie. Wszystko się tu miesza, historie (głównie kobiece) rodzinnych lęków, traum i chłodu – z pandemią AD 2021, sterty fotografii na targu – z wewnętrznym dzieckiem odnalezionym wśród zabawek, poetka Mirka Szychowiak w krakowskim mieszkaniu Szymborskiej – z bezdomnym Mahometem na hulajnodze (pierwszym po Bogu!), a powidoki dzieciństwa – z dymem z fajki i otoczakami Jurka Suchanka. Surrealistyczne, oniryczne sceny, spisane piękną poetycką prozą, w najmniej oczekiwanych momentach okazują się dziwnie znajome i niepokojąco prawdziwe.Izabela Fietkiewicz-Paszek
„Nie jesteśmy graczami, to nami grają”, pisze Agata na Sycylii. Może zna słowa Plauta. One ją znają na pewno. O tym, „że bogowie uważają nas za piłki do podkopywania”. Monte Pellegrino w upale: ogniem oddychające. Dużo wsparcia dla Spartakusa i coaching dla zbiegłych niewolników. I wszystkich, w których dalecy i bliscy przodkowie bez litości malują sny, gry, mgły. Tak, tak, wywija nami Coś-Nie-Naszego. W te prozy poetyckie wtrąca się sycylijska, nieparyska, tyska sprawa Świętej Agaty.
Zbigniew Kadłubek
Publikacja wydana w serii Ut Pictura Bibliotheca (tom 13).
Publikacja powstała dzięki wsparciu finansowemu Instytutu Literatury w ramach Tarczy dla Literatów.
Agata Chyłek kreatywnie połączyła sztukę plastyczną ze sztuką pisaną, wywołując tą fuzją uczucie onirycznej wędrówki po krainie snów. „Awatary” to zbiór scenek, pociętych opowiadań, często nawiązujących do przeszłości, do innych epok, muzyki, prawdopodobnie także biografii autorki czy na przykład quasi-religijności („Mahomet na hulajnodze”). Artystka porusza też tematykę pokoleniową, więzów rodzinnych, związków z przeszłością, wątki feministyczne, a nawet problem pandemii. Spisane scenki leżą w sąsiedztwie barwnych, onirycznych obrazów, które pogłębiają odbiór przeczytanych w tomiku historii i ściśle do nich nawiązują. Napisane fragmenty mają, wbrew swojej prozatorskiej formie, bardzo poetycki i metaforyczny wydźwięk.
Patrycja Czyżowska, „Suplement”
Wszystko się tu miesza, historie (głównie kobiece) rodzimych lęków, traum i chłodu – z pandemią AD 2021, sterty fotografii z targu – z wewnętrznym dzieckiem odnalezionym wśród zabawek, poetka Mirka Szychowiak w Krakowskiem mieszkaniu Wisławy Szymborskiej – z bezdomnym Mahometem na hulajnodze (pierwszym po Bogu!), a powidoki dzieciństwa – z dymem z fajki otoczakami Jurka Suchanka. (…)
Tom jest nie tylko przygodą ze słowem, ale także obrazem (…). U Chyłek widoczna jest artystyczna równowaga, która zapowiada podtytuł tomu „poezja i obrazy”. Oba światy są zatem komplementarne, a łączą je nie tylko: „seledyny, turkusy, amaranty, oranże”, ale pewna prowokacyjność płynąca z obu zapisów oraz nieustanna rozmowa figuratywnych kolaży z asamblażowym światem „Awatarów”, ich krótkich jak błysk relacji i barwnych postaci, jak mieszkańcy nieparyskiej Cyganerii, bo tak ochrzciła swoją tyska ulicę autorka.
Piotr Skowronek, „Śląsk. Miesięcznik społeczno-kulturalny”
Mimo doniosłości, w jaką zanurza się czytelnik podążając za autorką, udało się w „Awatarach” uniknąć klisz i patosu. Język należy zdecydowanie do najmocniejszych stron tego zbioru. (…) O czym są zatem „Awatary”? Czy to opowieść o miłości, której zawsze domaga się literatura? Czy to historia rodzinna? A może próba autobiografii wpisanej w sen jakiegoś alter ego? Może to po prostu teksty, które urodziły się z potrzeby zamykania świata (światów), w krótkie formy, które są próbą definicji odcinków czasu, życia, które przeżywa się za szybko? Czymkolwiek nie byłby ten zbiór krótkich próz, a zdarza się, że od czasu do czasu – wierszy – jest on z pewnością interesującym zaproszeniem do udziału w projekcie, który jest ostatecznie udanym przedsięwzięciem. Jest bowiem w „Awatarach” to, co moim zdaniem sprawia, że tekst posiada obiektywną wartość – mam na myśli zasadność istnienia. Agata Chyłek napisała książkę o czymś, co warte było swojej historii i zrobiła to w sposób, który sprawia, że jej doświadczenie staje się częściowo doświadczeniem czytelnika. A to już jest literatura. Więcej nie potrzeba.
Marcin Zegadło, Księgozbiry
Plac Rady Europy 1
40-021 Katowice
centrala: +48 32 20 83 887
e-mail: wydawnictwo@bs.katowice.pl
© 2025