Autor: Zofia Książek-Bregułowa
35,00 zł
Na stanie
Zofia Książek-Bregułowa – aktorka związana z Katowicami, poetka, uczestniczka powstania warszawskiego. Jako łączniczka w zgrupowaniu AK „Krybar” (pseudonim „Zośka”) 5 września 1944 r. została ranna i straciła wzrok. Po wojnie wyjechała do Edynburga, gdzie operowano ją, przywracając – w niewielkim stopniu – widzenie. W latach 1946–1947 studiowała aktorstwo w Royal Academy of Dramatic Art w Londynie. Po powrocie do Polski występowała w Teatrze Ziemi Opolskiej, a później (1951–1982) w Teatrze Śląskim im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach. Współpracowała również z katowicką i warszawską rozgłośnią Polskiego Radia.
Wybór wierszy, dokonany przez Iwonę Kucharską-Rzebko, ukazuje twórczość poetki jako zapis życia naznaczonego dramatem wojny, utratą wzroku i nieustanną walką o obecność w świecie sztuki. Te wiersze są jak lustro – odbijają życie poetki: dzieciństwo, powstanie warszawskie, walkę, miłość, starość… i nieustanne powstawanie z kolan. Zofia Książek-Bregułowa była nie tylko poetką – była jedyną w Polsce niewidomą aktorką, która przez dekady walczyła o prawo do sceny.
Wiersze Zofii Książek-Bregułowej poprzedza wstęp Zbigniewa Rokity. Utworom poetyckim towarzyszą reprodukcje obrazów Wernera Lubosa.
Tak, jej biografia to opowieść o pamiętaniu i odpamiętywaniu. W swoim istnieniu czwartym pani Zosia wcale jednak nie potrzebuje dziś naszej pamięci. Nie wierzę, aby zmarli jej potrzebowali. To my potrzebujemy o niej pamiętać. (…) Życie pani Zosi było zbyt cenne, żebyśmy mogli pozwolić sobie na zapomnienie o nim.Zbigniew Rokita
W tych poezjach jest wszystko. Cała przeszłość i teraźniejszość poetki. Kodem do zwykłej odszyfrowania jej twórczości jest jednak samo życie Pani Zofii.
Joanna Dominika Jezierska
I wtedy zaczęła się poezja, widzenie pozazmysłowe, czyli widzenie bez aparatu wzroku, bez tego zmysłu. Wtedy zaczęła się poezja, wtedy zaczęła się poezja w jej życiu. Niewidoma, widziała więcej niż wielu widzących. Miała wizje, kolory. To wszystko czuć w jej wierszach.
Barbara Surman
To jest żałoba po widzeniu, nie tylko po biologicznej utracie wzroku, ale także po widzeniu wieloletnim, po widzeniu z mężem. To są wiersze o stracie, bardzo bolesne, ale jest w nich coś takiego, że ta ciemność jest rozświetlana światłem wręcz idyllicznym.
Artur Madaliński
Głęboka, humanistyczna wymowa wierszy, wywołanych cierpieniem i wielką potrzebą zachowania godności osobistej, jest wartością samą w sobie, nie wymagającą żadnych dodatkowych rekomendacji.
Seweryn A. Wisłocki, „Dźwięki Słowa”
W wierszach Bregułowej kolory nie pełnią wyłącznie roli poetyckiego „dodatku”, ale są nośnikiem treści wiersza i jego przesłania. Można by – parafrazując nieco Eliota – powiedzieć, że kojarzą pragnienie z pamięcią.
Andrzej Babuchowski