Autor: Feliks Netz
45,00 zł
Na stanie
Powieść Feliksa Netza „Urodzony w Święto Zmarłych” to poruszająca opowieść o losach śląskiej rodziny i o ludziach urodzonych na kulturowym pograniczu, którzy w labiryncie historii zadają proste, a jednocześnie najtrudniejsze pytanie: „kim jestem?”. To proza o tożsamości, dziedziczeniu, wstydzie i dumie, o językach i milczeniu, o więzach, które potrafią ocalać.
Bohater, Kazik Kranz, to dziecko polsko-niemieckiego pogranicza – syn Niemca i Polki, którego najwcześniejsze lata przypadają na czas wojny. Nazwisko z jednej strony zwykle, pospolite, z drugiej strony symboliczne: Kranz, czyli po niemiecku „wieniec”. I w tym „wieńcu” splatają się wszystkie pogranicza, wszystkie krańce, wszystkie węzły losu. Życie Kazika nieustannie przecina granica: narodów, epok i ustrojów. Stalinizm wdziera się w dusze, a codzienne rytuały – jak zbiorowe „poszukiwanie stonki” rzekomo zrzucanej przez imperialistów – przybierają kształt fałszywej magii. Netz prowadzi tę faulknerowską wyprawę w najodleglejszą przeszłość, gdzie realność sąsiaduje ze snem i metaforą.
„Urodzony w Święto Zmarłych” to jedno z najcelniejszych w polskiej prozie świadectw dzieciństwa, dorastania i dojrzałości zwykłego mieszkańca PRL-u, a zarazem powieść miejscami „magiczna”. Egzorcyzmowanie lęków osiąga kulminację podczas Halloween w Nowym Jorku w latach 80., dokąd bohater wyjeżdża „za chlebem”.
Nowa edycja świetnej i nadal aktualnej powieści Feliksa Netza, wydana po 30 latach od premiery i w 10. rocznicę śmierci Autora.
– Nazwisko masz niemieckie – powiedziała już pierwszego dnia. Milczałem. – Ty jesteś Polak czy Niemiec? – Napierała z sadystyczną rozkoszą. – No, powiedz nam, Kranz – piszesz się przez – zerknęła do dziennika (niepotrzebnie, przecież wyłowiła moje nazwisko za pierwszym spojrzeniem, bezbłędnie, jak pies wywęszyłby kość ukrytą pod tapczanem) – zet! Niemiec? – powtórzyła z jadowitym uśmiechem.
– Polak – odparłem bez wahania. Nikt nigdy nie zadał mi wprost takiego pytania. Albin Świdrak podpowiedział: „On szwargocze po niemiecku!”. Złapała kredę i napisała na tablicy der Kranz. Klasa zarżała. Od tej pory ktokolwiek chciał mi dokuczyć, wołał na mnie der Kranz.fragment powieści
„Urodzony w Święto Zmarłych” to powieść, która dobrze opiera się czasowi. Netzowi udało się napisać rzecz uniwersalną, która się nie zestarzała i którą z powodzeniem można odczytywać poza niegdysiejszymi kontekstami. Świat sprzed trzech dziesięcioleci z dzisiejszej perspektywy jawi się jak odległa, widmowa galaktyka, Śląsk – w twórczości katowickiego pisarza zajmujący poczesne miejsce – jest radykalnie inną przestrzenią realną i symboliczną. A jednak „Urodzony w Święto Zmarłych” to proza, która coś istotnego mówi także o naszym doświadczeniu. Być może dlatego, że poczucie wyobcowania, niezakorzenienia, niepewnej tożsamości, nieprzystawalności do żadnej z wspólnot, w których przyszło nam żyć, dolegliwa pamięć i krzyżujące się języki – a więc wypełniające powieść Feliksa Netza problemy – to ciągle ważne tworzywo naszego, późnonowoczesnego, doświadczenia.
Artur Madaliński (fragment Wstępu)
Utwór, uznany przez badaczy za śląską realizację nurtu „małych ojczyzn” oraz za „remanent peerelowski” czy też „obrachunek z peerelowską przeszłością”, wykracza bowiem niejednokrotnie daleko ku sprawom bardziej uniwersalnym niż kwestie życia w powojennej Polsce.
Aleksandra Zug
Autor: Krzysztof Bartnicki
Autorzy: Zbigniew Kadłubek, Sara Nowicka, Krystian Węgrzynek
Plac Rady Europy 1
40-021 Katowice
centrala: +48 32 20 83 887
e-mail: wydawnictwo@bs.katowice.pl
© 2025