Autor: Joanna Lech
26,00 zł
Na stanie
„Nocne i niecne” to opowieść o utraconej miłości. Wiersze pełne są oddziałujących na zmysły obrazów kolejno mijających pór roku, skrzącego się śniegu, pochmurnych, zimnych dni, szadzi, mgieł, smogu, deszczu czy letnich upałów, które przeplatają się ze wspomnieniami, tęsknotą, bólem i żałobą po uczuciu. Joanna Lech tworzy poezję, która gra na wielu rejestrach – nie tylko językowych, lecz także muzycznych i cielesnych. W tomiku zadaje pytania, których większość unika: czy miłość musi być luksusem? Czy kobieca wrażliwość ma prawo do pełni, czy tylko do ciszy? „Nocne i niecne” nie są łatwe ani wygodne – są konieczne.
To poezja formalnie odważna i intelektualnie gęsta, a zarazem całkowicie emocjonalna. Lech nie boi się wzniosłości ani zuchwałości – w jej poezji słabość staje się siłą, a ekspresja kobiecego doświadczenia – formą oporu i emancypacji. W duchu tradycji liryki konfesyjnej, ale z wyraźnym rytmem współczesności, autorka sięga po wszystko: życie, ciało, lęk, popęd, głód bliskości i samotność. Nie ma tu neutralnych wersów – każdy z nich niesie napięcie i zaangażowanie. To tom, który nie proponuje szczęśliwych zakończeń, ale daje coś ważniejszego: możliwość przeżycia własnych emocji w słowach, które nie boją się niczego. Jeśli poezja ma jeszcze coś do powiedzenia – Joanna Lech mówi to właśnie w tym tomiku.
W tę atmosferę doskonale wpisują się pobudzające wyobraźnię kolaże Karoliny Graczyk niosące tajemnicę, melancholię i niepokój. Przedstawiony w książce proces zilustrowany został również muzycznie przez dodanie soundtracku z kodem QR zawierającego listę kilkudziesięciu piosenek, które przywoływane są wprost jako motta do wierszy lub mimochodem cytowane w tekstach.
Miłość to straszne cierpienie, ale i niezły ubaw.Adam Wiedeman
Wiersze o świecie, w którym czasem nic się nie śni, a czasem z niepowtarzalną delikatnością zjawiają się dwie siostry – i czułość, i miłość: długo nie dają o sobie zapomnieć.
Roman Honet
Rejestry drżenia, skrzenia i dreszczy. Wiersze, które nie drą się wniebogłosy, choć bywają o sprawach rozdzierających i stroją się na wojnę. „Niesforne klamoty” niesione z wdziękiem przez noc, nic i niemoc. Rzeczywistość czule zmacana opuszkami palców – bogata w łaskotliwe wrażenia, perliste echa, wybuchy miłosne. Tęsknoty i płonięcia, „szepty jak spusty” – ścieżka dźwiękowa rozpinana między nią a nim, mną a tobą.
Joanna Mueller
(Intencjonalna zapewne) ilość mott i odniesień przenosi nas w świat czytelniczego doświadczenia autorki przeplatającego się nieuchronnie z życiowym. Taki zawoalowany portret. Palimpsest. Niby odrobione skrzętnie lekcje sypią się w drzazgi, skonfrontowane z czułością frazy. Zacna, interesująca lektura, chciałoby się podsumować; a jednak – (po ludzku) wzrusza.
Marta Podgórnik
Publikacja wydana w serii Ut Pictura Bibliotheca (tom 27).
Wystarczy być Joanną Lech i zrobić z miłości książkę tak mocną i przejrzystą, tak uczciwą i magnetyczną jak „Nocne i niecne”. Lech wraca w wyjątkowym stylu. Lech wraca do czytelnika tomem wierszy, w których ironia i dystans nie przestają istnieć stając się jednocześnie posłuszne czułości. Idą „po sznurku” uważności, detalu, drobiazgu – szczegółu, w którym tkwi diabeł, bo jest w tych wierszach zmysłowa przewrotność. Jest w nich kuszenie, jest ciekawość, którą należy zaspokoić.
Marcin Zegadło, Księgozbiry
Joanna Lech, urodzona cztery dekady temu, próbuje w swoich wierszach odzyskać miłość poza zasadą podległości, czyni z niej dominantę, centralne wydarzenie, przesłaniające każde inne. Na gruncie wiersza przeprowadza eksperyment podobny do tych, jakie ostatnio można zauważyć na gruncie powieści, a dokładnie romansu. (…)
Rozgrywany zwykle w zbytkownych dekoracjach, w rolach głównych obsadza osoby, które mogą sobie pozwolić na odwrót od spraw przyziemnych, takich jak praca, pieniądze, ograniczenia czasowe czy lokalowe. Przekaz takich opowieści wydaje się dość jasny: miłość nie jest prawem każdej osoby, lecz przywilejem tej, którą stać na materialny nawet nie tyle dostatek, ile przepych, inna musi się zadowolić jakimś półśrodkiem, skupić się na obowiązkach zawodowych, rodzinnych, społecznych. Nocne i niecne wywołują wiele pytań, a wśród nich to podstawowe: czy miłość musi być luksusem? (…)
Feministyczny przekaz, ostrzeżenie przed pułapkami kultury i popkultury w ogóle łączy się tutaj z nawoływaniem do przechwycenia i rozbrojenia systemu, odzyskiwania praw do miłości już jako aktywna podmiotka, nie obiekt czy muza. A co robi listonoszka? Czy w latach 20. XXI wieku jeszcze roznosi listy miłosne? Czy w porzuconym worku były tylko papierowe duplikaty korespondencji firmowej, jakieś umowy, jakieś rachunki? Współczesna listonoszka jeszcze nie tak dawno byłaby szanowaną i wyczekiwaną urzędniczką państwową, dziś już, bez munduru służbowego, balansuje na granicy światów, może i przez poczucie dominacji kultury cyfrowej łatwiej jej złamać zasady, zwłaszcza zaufania, wybrać miłość własną, nie do pracy, wybrać sprawy prywatne, nie służbę i obowiązki.
Anna Marchewka, fragmenty recenzji z portalu fragile.net.pl
„Nocne i niecne” to tomik pełen poetyckich emocji, czasem rozbudowanych, czasem jednowersowych. Wskoczyłam do świata Joanny Lech na główkę i bardzo mi się w nim podobało. Przychodzący o świcie esemes z nieznanego numeru: „śniłem o tobie i znów muszę się martwić,/czemu mi to robisz?” – jaki to jest wstęp do opowieści o złamanym sercu, ognistym romansie albo tragicznych skutkach! Wiersz-zerwanie: „Zrozum: ona jest ważna./Ty nie byłaś ważna.”. Czasem słowa bolą jak cięcie nożem, czasem nie trzeba ich wielu. Po prostu ciepłe uczucia stygną, a serce potrzebuje otulenia. (…) Miłość, ta spełniona i ta niekoniecznie, to jeden z dominujących tematów tego tomu wierszy. (…) Gdy kończy się miłość, zostają drobiazgi, pamiątki po dawnym życiu. (…)
Różne są metody czytania tomików poezji. Jedni czytają po kawałku, wiersz, dwa dziennie, inni czytają cały od razu. Ja najpierw przeczytałam całość, zatrzymując się przy niektórych utworach, a później skorzystałam z jeszcze jednego klucza. Każdy wiersz bowiem jest opatrzony tytułem piosenki, takim swoistym mottem. Znajdziemy tu Snow Patrol, Radiohead czy Johna Frusciante. Kolejna moja lektura połączona była z muzyką, czyli wiersz plus patronująca mu piosenka. To dopiero była przygoda! Taki sposób serdecznie polecam!
Fragmenty recenzji z portalu sztukater.pl (Ola1977)
plac Rady Europy 1
40-021 Katowice
centrala: +48 32 20 83 887
e-mail: wydawnictwo@bs.katowice.pl
© 2025