Autor: Karol Maliszewski
26,00 zł
Na stanie
„List do prawnuków” to tomik poetycki skomponowany jako luźna suita 34 wierszy – łączy sensualny konkret z metafizycznym niepokojem. To refleksyjna, intymna podróż przez czas i pamięć, której adresatem jest przyszłość. Maliszewski rezygnuje z patosu. Zamiast deklaracji proponuje ciąg pytań, migotliwych obrazów i ironicznych autotestamentów. Dominują tu motywy rozpadu (katastrofa, wojna), ale też uparty puls trwania (drzewa, głosy sąsiadów, miarowe bicie serca), a kompozycja – choć pozornie klasyczna – korzysta z efektu polilogu, dzięki czemu każdy wiersz odbija się echem w kolejnym, tworząc ruchomy labirynt pamięci. Tom stawia czytelnikowi pytania o odpowiedzialność międzypokoleniową: co zostanie po naszym języku, jeśli przyszli odbiorcy nie poznają naszych lęków ani wstydu? Oferuje emocjonalną ulgę – wspólnotę w niepewności – oraz intelektualny impuls, by na nowo zdefiniować takie kategorie, jak „ocalenie” czy „nadzieja”.
Wyraziste dopełnienie poetyckiej narracji „Listu do prawnuków” stanowią ilustracje Anny Wardęgi-Czai.
„List do prawnuków” Karola Maliszewskiego to polifoniczna, pozbawiona złudzeń opowieść o spotkaniach „z tym, co się wydarza”. Jej spektrum jest szerokie i niezwykle sensualne, bywa metafizyczne. Te wiersze uwijają się wokół okruchów życia, wokół tego, co niezmienne, często niepojęte, mając za plecami widmo wojny. I okruchy, wersy błyszczą „jak spłaszczony kapsel w rzucanym do piwnicy węglu”.Marzanna Bogumiła Kielar
Jak wygląda świat po katastrofie? Inaczej, niż się zdawało. Raz łudząco zwyczajnie, to znów tak elementarnie, jakby miał się począć na nowo. Katastrofa jednak ma to do siebie, że nie pozwala się odrodzić. Wysyła w limbo. Można tu jeść, spać, głosować na zebraniach, podróżować – w zawieszeniu, w poczekalni do kolejnej katastrofy, w próżni. Tam, za cienką ścianą granicy, jest piekło. Tam, jak w wierszu Szymborskiej, „jadą krajem imiona” („Jeszcze”). Czy piekło zleje się z limbem, połknie swój przedsionek? Nie wiemy. Możemy, czekając, oprzeć się o wiersz Karola Maliszewskiego. Albo o drzewo. W końcu to one robią za nas rachunek sumienia.
Eliza Kącka
Tomik zakwalifikowany do II etapu XIII edycji Nagrody im. Wisławy Szymborskiej (2025).
Publikacja wydana w serii Ut Pictura Bibliotheca (tom 28).
„Świat się nie skończył”, powiada poeta w pierwszym zdaniu swego tomu; w jednym z następnych dopowiada, że jest już „po katastrofie”; w jeszcze innym przypomina, że „niszczenie zaczęło się wczesnym rankiem”. W środku takiego właśnie świata, w przepaści codziennego bytowania, układa Maliszewski swoje nowe wiersze – pełne niepokoju i pozbawione patosu. Ich „prawdę pustą, wyssaną jak kość ze szpiku” kieruje do późnych wnuków. I do nas, swoich bliźnich.
Marian Stala
Autor: Dorota Szatters