Autor: Radosław Kobierski
26,00 zł
Na stanie
Tom poetycki „Człowiek ma cienkie ściany” to zapiski wrażliwego człowieka wystawionego na działanie czasu i przemijania. Głównym motywem jest egzystencja sama w sobie, jej kruche granice i nieuchronne zderzenia z codziennością. Wiersze rozgrywają się w dobrze znanych sceneriach miejskich, wszędzie tam, gdzie pęknięcia rzeczywistości odsłaniają ukrytą prawdę o ludzkiej kondycji. Mają strukturę esencjonalnych, spójnych miniatur, gdzie każdy szczegół i gest nabiera znaczenia. „Człowiek ma cienkie ściany” to poezja skupiona, gęsta, uważna. Kobierski zagęszcza świat w słowach, jakby chciał go uchwycić tuż przed rozpadem. Wiersze, które przypominają: nic nie jest dane raz na zawsze. I człowiek, i ściany mają granice.
Poezja Kobierskiego, choć zakorzeniona w osobistych doświadczeniach, nabiera uniwersalnego wymiaru, dotykając motywów samotności, przemijania oraz próby odnalezienia światła w mroku. Autor pyta o granice ludzkiej odporności i zdolność do przetwarzania bólu w piękno, pozostawiając czytelnika z poczuciem głębokiego rezonansu emocjonalnego. To wiersze dla tych, którzy nie boją się patrzeć głębiej – nawet jeśli nie zawsze wiadomo, co się zobaczy.
Książka dla osób, które jeszcze nie wiedzą, że lubią poezję, ale wiedzą, że lubią prozę. Radosław Kobierski powraca do nas z książką, która prozatorski żywioł łączy z poetycką precyzją języka. W filmowych kadrach, które znakomicie komponuje, zamyka splecioną ze sobą przeszłość, przyszłość i teraźniejszość. Przygląda się w nim relacji człowiek-przestrzeń, przestrzeń-człowiek, a przez to relacji człowieka z samym sobą i z drugim człowiekiem. Bohater książki opuszcza miasto tylko po to tylko, żeby miasto opuściło i jego. Czy jest to utrata? Być może, ale ta utrata jest równocześnie zyskiem. Jedno i drugie stanowi nie tyle swoje przeciwieństwo, co właściwie to samo. To, co przyciąga szczególnie dla poezji Kobierskiego, jest tym, co znajduje się zaraz za krawędzią ramy namalowanego przez niego obrazu. Lekturze towarzyszy podskórny, delikatny, ale bardzo wyczuwalny, surrealistyczny niepokój, który tym bardziej nas wciąga, im mniej zauważalnym szczegółem jest wydobywany. I nawet jeśli to, co wyłuskuje z rzeczywistości Kobierski, wydaje się być niczym, to jest to – mówiąc słowami samego autora – największe nic, o jakim słyszałem. Bo Kobierski jest pisarzem, który zauważa niezauważalne.Jakub Pszoniak
Tomik znalazł się wśród 60 najlepszych książek roku 2025 według „Tygodnika Powszechnego”.
Publikacja wydana w serii Ut Pictura Bibliotheca (tom 36).
Czytajmy Kobierskiego, bo to poeta, który potrafi patrzeć. A patrzy kamerą i słowem, „zauważając, co niezauważalne”, piętrząc szczegóły i zagęszczając materię w wierszach, jakby w ten sposób sprawdzał możliwość trwania podzielonych rzeczy, istot i istot wśród rzeczy – tkwiących w iluzji bezpieczeństwa, na chwilę przed tsunami.
Jerzy Jarniewicz
Koniecznie sięgnijcie po tę książkę. Są to wiersze, które określiłbym jako pełne – gdzieś tam niepokojące, jakby coś więcej się zbliżało, a jednocześnie piękne, uważne i filmowe, czy może raczej kadrowe: rejestrujące i zaglądające, widzące więcej i nieodwracające oczu; przyklejone do rzeczywistości, ale też potrafiące się od niej oderwać. Wejdźcie do tej książki – zostaniecie w niej na długo.
Tomasz Pietrzak
Plac Rady Europy 1
40-021 Katowice
centrala: +48 32 20 83 887
e-mail: wydawnictwo@bs.katowice.pl
© 2025