Bajki niepoprawne

Autor: Piotr Zaczkowski

Ilustracje: Radosław Kaźmierczak

Data wydania:

21.06.2024

ISBN:

978-83-67152-62-4

Liczba stron:

64

Format:

160 × 210 mm

26,00 

Brak w magazynie

Fragmenty do pobrania:

Zbiór „Bajki niepoprawne” to seria opowiadań, które z bajkami łączy właściwie tylko forma – zwięzła, alegoryczna, mocno osadzona w metaforze – ale stanowczo odżegnują się od ich łagodnego morału. Autor prowadzi czytelnika przez zaskakująco różnorodne światy: od epoki kamienia łupanego, gdzie myśliwi mimowolnie stają się pierwszymi artystami, po przyszłość Górnego Śląska z reaktywowanymi kopalniami. Wśród historii znajdziemy też pamiętnik plenerowej gilotyny, która zapisuje swoje przemyślenia, los bosych żołnierzy odrzuconych u bram nieba, czy opowieść o wielorybie zakonserwowanym w lodzie. Każde z opowiadań to osobny mikroświat, w którym absurd i ironia mieszają się z gorzkim komentarzem do ludzkiej kondycji.

Literacko Piotr Zaczkowski balansuje na granicy satyry, groteski i egzystencjalnej przypowieści. To proza o zwartej strukturze, lecz nielinearna, często posługująca się formą szkicu czy paraboli. Autor operuje stylem precyzyjnym, a przy tym sugestywnym – każde słowo wydaje się wyważone, każde zdanie prowadzi do przewrotnego finału. Książka nie oferuje ukojenia, nie szuka zgody z rzeczywistością – przeciwnie, rozszczelnia jej pęknięcia. W miejscu jednoznacznych morałów, znajdziemy tu refleksje wplecione w tytuły czy puentę – często cyniczne i zawsze nieoczywiste. Zamiast ukojenia i dydaktyzmu autor oferuje gorzką refleksję. To opowieści, które nie kończą się kropką, bowiem stawiają przed czytelnikiem pytania, które rzadko padają w tradycyjnych bajkach.


„Bajki niepoprawne” Piotr Zaczkowski zaczął pisać podczas pandemii COVID-19. Choć czas lęków o siebie i bliskich, pogłębiającego się kryzysu i atmosfery zamknięcia jest punktem wyjścia opowiadanych historii, to jednak czytelnik szybko się zorientuje, że pisarz uniwersalizuje swoje doświadczenia. „Najtrudniejsza bajka nie ma nad nikim litości […]. Przychodzi z przeszłości, jednak tak, jakby nie przychodziła, a chodziła tam i z powrotem, tłukła się bez opamiętania” – pisze w „Kaleczeniu zegara”, zwracając uwagę odbiorcy na ponadczasowy i uniwersalny charakter opowiadanych historii. Słowo „bajka” kojarzy się z dydaktyzmem, morałem i pozytywnym zakończeniem, epitet „niepoprawne” wprowadza celową dysharmonię, przywodzi na myśl trwanie, niezmienność sądów, ale także wykroczenie, złamanie ogólnie przyjętych norm i reguł. Bajki Zaczkowskiego pozbawione są pozytywnego zakończenia, a morał, jaki z nich wypływa, jest cierpki. Autor nie bierze jeńców, ocenia krytycznie otaczającą człowieka rzeczywistość. Celowo irytuje czytelnika, który – rozzłoszczony biernością bohaterów – dostrzega niebezpieczeństwa świata, w którym nie ma sztuki, nauki, wolności.

Ewa Bartos

Przenika bowiem tę literaturę jakiś czuły katastrofizm wyrażający sie nie tylko w przeczuciu kresu w sensie ekologicznym i biologicznym, ale również, a może przede wszystkim społeczno-egzystencjalnym. Najczęściej egzemplifikowaną figurą jest przecież w „Bajkach niepoprawnych” jednostka uwięziona w systemie i przez ten system wykluczana.

Radosław Kobierski

Każdy świadomie piszący jest świadomy tego, co czyta. Ale żaden pisarz nie prowadzi świadomej gry z formą. Wiedziałem, że piszę coś innego, umownie więc nazwałem to bajkami, ale są to bardziej obrazki prozą niż klasyczne bajki. A forma bajki rzadko pojawia się w polskiej literaturze.

Piotr Zaczkowski



Dowiedz się więcej o autorze.

Osiemnaście utworów bez jasnej pointy, z małym wyjątkiem, ale z jednoznacznym przesłaniem: „Coś się przełamało w naszym życiu, wprowadzono dysharmonię, złamano dotychczasowe zasady”. Przymiotnik użyty w tytule wiele mówi o bajkach Zaczkowskiego. Niepoprawne, ale jednak bajki. Dziejące się gdzieś obok nas, nie za siedmioma rzekami, siedmioma górami. (…) Naszymi sąsiadami, a tak powinniśmy traktować bohaterów bajek Piotra Zaczkowskiego, nie są krasnale i Rumburaki. To tak naprawdę my, tylko odbici w lustrze. (…)

Zaskoczenie jest. Ostatnia bajka. (…) Oto o kotku opowiada tekst pod tytułem… „Nasze koty”. Prawda że bardzo uroczy temat na bajkę? Jest jednak pewien haczyk. Prawdopodobnie Piotr Zaczkowski nie byłby sobą, czyli cynicznym ironistą, gdyby nie dopełnił zawartości miski łyżką dziegciu. Chodzi o… pointę. Tak, jest i pointa, ale inna niż by się Czytelnik spodziewał. Wysmakowana i bezbłędna. Związana z ciepłem domowego ogniska. Bardzo dobrze nadająca się na zakończenie tomiku jako podsumowanie całości.

Fragmenty recenzji z portalu sztukater.pl (Czytacz1967)

Publikacje autora

Aktualnie autor nie posiada innych publikacji

Podobne produkty

Autor: Alojzy Lysko

60,00 

Autor: Mirella Waleczek

Przekład: Monika Twardoń

50,00 

Przejdź do treści Kliknij by odsłuchać zaznaczony tekst!