Dotarły do nas z drukarni trzy premierowe tomiki poetyckie: „Algorytm dobra” Andrzeja Muszyńskiego, „La” Tamary Bołdak-Janowskiej i „Są” Piotra Wojciechowskiego. Wszystkie łączą się w poszukiwaniu sensu, dobra i wolności.
Nasze jesienne nowości poetyckie to trzy zupełnie różne głosy, które spotykają się w jednym punkcie: w pytaniu o możliwość dobra i sensu w coraz bardziej fragmentarycznym świecie. Andrzej Muszyński w „Algorytmie dobra” nadaje ton poetyckiego raportu z rozpadu. Jego wiersze – meldunki z rzeczywistości, która równocześnie się rozpada i rodzi na nowo – wybrzmiewają jak sygnały z przyszłości. Z tych szczątków, okruchów i przerw w narracji wyłania się myśl, że nawet z chaosu może narodzić się coś dobrego. To poezja, która nie moralizuje, lecz pyta: czy w ruinach sensu nadal tli się światło?
Tamara Bołdak-Janowska w tomie „La” odpowiada gestem przywołania – słowem, które znaczy: „Tu!”. Jej poetycki traktat o wolności to afirmacja patrzenia, śnienia, mówienia. „Tędy wolno patrzeć”, „tędy wolno śnić” – pisze poetka, otwierając przestrzeń na obecność i wspólnotę. W świecie zdominowanym przez hałas i pośpiech „La” staje się aktem oporu, przywraca radość mówienia własnym głosem, uczy odwagi bycia „tu i teraz”.
Z kolei „Są” Piotra Wojciechowskiego to głęboka, dojrzała medytacja nad światem, jego porządkiem i nieporządkiem. Autor, który przez dekady tworzył literaturę w różnych formach, w nowym tomie odsłania „widok na świat” – pełen czułości, mądrości i przenikliwości. To poezja, która nie ucieka od współczesności, lecz próbuje ją „objaśnić”, przywracając literaturze rolę korekcyjną i stwórczą.
Zapraszamy do lektury!