Autor: William Shakespeare
Na zamek w Elsynorze po nagłej śmierci ojca wraca młody książę Hamlet. Zastaje kraj pogrążony w niepokoju i chaosie, a jego matka, Gertruda, pośpiesznie ponownie wychodzi za mąż za nowego króla – Klaudiusza, brata zmarłego monarchy. Wkrótce Hamletowi objawia się nocą duch ojca, który ujawnia mu straszliwą prawdę: został zamordowany przez własnego brata. Książę staje przed dramatycznym wyborem – czy pomścić zbrodnię, czy poddać się wątpliwościom, które rozdzierają jego umysł. Nie wybiera prostej drogi odwetu, lecz rozpoczyna bolesny proces dekonstrukcji otaczającej go rzeczywistości, przywdziewając maskę obłędu, by w cieniu szaleństwa zachować choćby resztkę własnej podmiotowości.
W nowym przekładzie prof. Tadeusza Sławka Elsynor staje się czymś więcej niż tylko tłem dla dynastycznej tragedii. To duszna przestrzeń, w której ziąb przenika korytarze królestwa, a władza tyrana mrozi życie państwa. To nie jest zwykła opowieść o zemście, lecz zapis konfrontacji jednostki z wielką „Machiną Historii”. Jej prawem podstawowym jest dominacja Wielkiego nad Małym, Silnego nad Słabym. Czy świat da się uleczyć? Czy można naprawić zwichnięty czas poharatanego życia? Czy da się zatamować krwotok, jakim jest historia? Powstrzymać mnożące się powikłania?
Sławek prowadzi język Szekspira ku współczesnej przejrzystości – Hamlet oddycha rytmem bliższym dzisiejszemu czytelnikowi. Dzięki temu wyraźniej wybrzmiewa napięcie między słowem a działaniem, między formą a rozpadem. Autor przekładu kładzie nacisk na fakt, że zło nie jest jedynie brakiem dobra, lecz agresywną siłą, która przeobraża „dobro-czynność w zło-czynność, wspaniało-myślność w podło-myślność”, zmuszając bohatera do medytacji nad sensem działania w stanie permanentnego konfliktu. W tym ujęciu literatura staje się narzędziem diagnozy i możliwej terapii – miejscem, gdzie język odzyskuje odpowiedzialność, a człowiek może zobaczyć siebie z zewnątrz.
Wartownicy skarżą się na ziąb, który przenika nie tylko ciała, ale wnika w korytarze królestwa; gęstnieje krew ludzi, władza tyrana mrozi życie państwa. Hamlet zaczyna się w mroźną i ciemną noc, w której duchy wędrują po świecie. W dodatku dowiadujemy się o śmierci króla i o tym, że trwają niejasne przygotowania do wojny, niepokój wisi w powietrzu. Pamiętajmy też, że umarli Szekspira „nie są eterycznymi widmami, ledwo rozpoznawalnymi cieniami, dogasającym echem żywych postaci. To głodne żywe trupy: obnoszące się ze swymi śmiertelnymi ranami, cuchnące grobem” [M. Grzegorzewska]. Pełniący wartę Francisco skarży się na złe samopoczucie – „coś marnie się czuję”, jakby coś złego dotykało go do żywego i dlatego jest sick at heart.
Tadeusz Sławek, fragment posłowia
Publikacja wydana w serii Bibliotheca Translata (tom 11).
Polecamy również książkę „Tragedyjŏ Hamleta, ksiyncia Dynymarku”. Dwa przekłady – na polski i śląski – spotykają się tu jak dwa nurty tej samej mrocznej rzeki. Oba teksty prowadzą czytelnika w głąb chłodnego królestwa Danii, ale ważniejsza jest warstwa językowa. W przekładzie Tadeusza Sławka język zachowuje literacką powagę i rytm klasycznej tragedii. Z kolei wersja Mirosława Syniawy nadaje utworowi nowy, lokalny koloryt, czyniąc dramat bardziej namacalnym.
Autorzy: Sebastian Rosenbaum, Bogusław Tracz